Interpelacja w sprawie dostępu dzieci do sanatoriów i uzdrowisk
Szanowny Panie Premierze! W nowej rzeczywistości zreformowanej służby zdrowia drastycznie spadła liczba dzieci leczących się w sanatoriach i uzdrowiskach dziecięcych. Sanatorium grozi likwidacja, a pracującemu tak personelowi zwolnienie z pracy, w tym nauczycielom, którzy pracują w przysanatoryjnych szkołach. Jak to się stało, że dzieci nie przejeżdżają na rehabilitację do ośrodków sanatoryjnych? Trudno przecież uwierzyć, że nagle uległy cudownemu uzdrowieniu. Przykładem sanatoriów dziecięcych, które stoją pustkami, są sanatoria dziecięce w Rabce i ˝Markiewicz˝ w Ciechocinku. Do sanatorium w Rabce, mimo podpisanej umowy z kasą chorych, nie przyjeżdżają dzieci, chociaż pozostawanie w szpitalu jest droższe niż przeniesienie małego pacjenta do sanatorium po operacji. Podobnie jest w Ciechocinku, gdzie w związku z małą liczbą dzieci zwolniono 6 młodych nauczycielek o wysokich kwalifikacjach zawodowych. Dlaczego kasy chorych nie realizują umów zawartych z sanatoriami? Dlaczego dopuszcza się do zwiększenia kosztów pobytu dzieci w szpitalach, zamiast kierować je na leczenie sanatoryjne? Czy ukrytym celem reformy była likwidacja sanatoriów i uzdrowisk dziecięcych? Poseł Bogdan Lewandowski Toruń, dnia 13 maja 1999 r.
- Interpelacja w sprawie projektu ustawy o utworzeniu Państwowego Zarządu Gospodarki Wodnej
- Odpowiedź na interpelację w sprawie niewywiązywania się rządu z zobowiązań zaciągniętych przed wprowadzeniem reformy administracji kraju na przykładzie budowy Teatru Lalki i Aktora w Łomży
- Interpelacja w sprawie działań lubelskiej prokuratury oraz przyzwolenia na propagowanie ideologii faszystowskiej w Polsce
- Odpowiedź na interpelację w sprawie kształtowania się produktu krajowego brutto
- Interpelacja w sprawie niewystarczających środków przekazanych gminom na realizację zadań związanych z reformą oświaty